Nie, nie będzie o postaci mitycznej, baśniowej. O postaci człekopodobnej posiadającej skórę zielonkawą, włosy wszędzie tylko nie na głowie, zęby krzywe, żółte i nadpsute, brodawki tu i ówdzie, i połamane, brudne pazury. O postaci z krzywymi nogami, wydatnym brzuchem, obrzęchanymi szatami i mającej chuch zdolny konia powalić. Nie, o niej nie będzie.
Chociaż jak się głębiej zastanowić, to osobników takich spotykam na ulicy od czasu do czasu. Ki czort? Świat baśni przeniknął do naszej rzeczywistości? To może jak trolle spotykam, to natknę się za rogiem na wróżkę chwilowo bezrobotną, która sama z siebie wyczaruje mi markową i szalenie drogą kiecę od, na ten przykład, D&G lub innego Prady, mercedesa S-classe i zasobne konto?
Za księcia podziękuję, księcia nie, będę miała ochotę, se znajdę. Koń może być, tak, koń tak. I jakby pani wróżka łaskawie machnęła jeszcze swoją różdżką i odjęła mi po parę kilo tu i ówdzie, co?
<rozmarzyłam się>
Nie o tym jednak chciałam pisać. Chcę napisać o zjawisku występującym na niektórych forach internetowych. Przyłazi taki, najczęściej pod jednorazowym nickiem, rozgląda się i wsadza kij. Może być w mrowisko. Kijem jest post, który jest anty, wbrew i w ogóle fu. A mróweczki zlatują się i dalejże ten kij kąsać. Najlepiej to wygląda na forach babskich, gdzie to paniusie ą ę, bułkę przez bibułkę i wybitne specjalistki w wąskich dziedzinach. Najpierw przyleci kilka i wyleje na autora tonę jadu zdolnego płytę betonową przepalić, pomimo, że na pierwszy rzut oka widać, że tekst trollingiem trąci. Ale co tam, można sobie poużywać. Potem przylatuje jedna z drugą jaśnieoświecona i, ponieważ ktoś mógłby nie zauważyć, że ona taka yntelygentna i wogle, radośnie oznajmia "to troll jest!". Potem przylatują jeszcze mrówki zadymiarze, kąsające wszystkich w około i pamiętające wszystkim wszystko do dziesiątego pokolenia wstecz. Kąśnie taka tu, kąśnie tam i na koniec robi się wrzask, tumult, wściekłe kłębowisko rąk, nóg, tudzież otwartych paszczy z którego wylatują wydarte z łbów, misternie dzisiaj układane przez miszczów fryzjerstwa, kłaki.
A troll, poza napisaniem pierwszego posta, się nie udziela. Stoi z boku i patrzy jak te "specjalistki", tak jak zwykłe wiejskie baby, biorą się za łby i się cieszy. Postronni czytający też <szczerzy zęby>
Rada? Trywialna - nie karmić trolla, nie odpisywać na jego głupawe posty. I_g_n_o_r_o_w_a_ć.
Się znudzi i pójdzie se w cholerę.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz